Adam Fiącek

Widoczna / wyczuwalna od początku potrzeba rozruszania, rozćwiczenia, rozświetlenia wewnątrz. 

Ogromny takt prowadzącej, wyczucie i jednocześnie konsekwencja w prowadzeniu procesu naprzód.

W czasie sesji liczne wglądy i odkrycia, często (na początku pracy) nad wyraz nieprzyjemne.

Ciekawe wrażenia kinestetyczne: więcej miejsca, przestrzeni, oddechu, ostrzejsze widzenie.

Pomocne ćwiczenia we własnym zakresie, łączenie np. z medytacją i techniką uwalniania. 

„Wypłaszczenie” krzywej emocjonalnego reagowania – może niekoniecznie wejście w jakieś rozśpiewane rejestry, ale zdecydowanie większy spokój, neutralność, „odporność”.

Apetyt na więcej.

Adam Fiącek
Bez kategorii

czyżyk

Dzielę się wiedzą i doświadczeniem, bo pamiętam moment, kiedy po kilkunastu latach intensywnej pracy rozwojowej życie pokazało mi że tę olbrzymią pracę "transformacyjną", jaką zrobiłam, mogę sobie między bajki włożyć... Pamiętam frustrację, kiedy każdy atom mnie wrzeszczał, że chce zmiany, ale narzędzia okazywały się niewystarczające (a miałam ich na wtedy już całe mnóstwo). Tak trafiłam na Life Flow. Dziś się nim z Tobą dzielę, bo po sobie i Ludziach, z którymi pracuję, wiem, że warto :) Jeśli moja wiedza pomoże Tobie lub komuś innemu uniknąć takiego testu, jaki ja przeszłam, to choćby sama ta świadomość powoduje, że promienieję :D Ty też się ze mną podziel :D Napisz mi poniżej, co myślisz o tym artykule :) Co Ci pokazał? Jak Cię zaskoczył (a może wcale nie...)? Co było w nim dla Ciebie najbardziej ciekawe? Twój komentarz jest dla mnie istotny :D