temat do pracy?

Czytając treści na tej stronie, możesz się zastanawiać:

  • czym jest „temat do pracy”?
  • co to znaczy, że ktoś przepracuje go w całości?
  • co to znaczy, że Life Flow traktuje temat holistycznie?
  • jak dokładnie zmieni się funkcjonowanie Człowieka, skoro sobie „wyczyści cały temat”?
  • itp. 😉 

 

Zależy mi na tym, by to wszystko dokładnie wyjaśnić, więc użyję przykładu. Opisany tu case ma swoje odzwierciedlenie w rzeczywistości, choć nie posługuję się danymi prawdziwego Klienta; zamiast niego w tym przykładzie występuje „mój ulubiony Kowalski” 😉

 

Tak więc Kowalski rozpoczyna swoją sesję mówiąc, że chce bardziej robić, to co chce, a nie to, jak wypada. Sam będzie wiedział, kiedy to nastąpi, bo w różnych sytuacjach będzie wybierał działania, które są zgodne z tym, co on chce zrobić, zamiast wybierać rzeczy, które musi zrobić, by w oczach innych być np. „najlepszym przełożonym”.

 

Mówi o tym, że teraz bardzo zależy mu na tym, aby inni widzieli w nim „dobrego dyrektora”, „wzorowego męża”, „najlepszego przewodniczącego” etc. i jest gotowy zrobić dużo, by tak właśnie go odbierano. Według niego dochodzi do paradoksów, bo np. wie, że daleko mu do ideału w obszarze X i jeszcze musi poprawić coś w pracy, by projekt spełniał jego wymagania i by przyniósł organizacji tyle, ile w rzeczywistości przynieść może, ale jego przełożony o tym nie wie i chwali projekt oraz jego osobę… Kowalski w takiej sytuacji jest gotowy „grać picanta”, a nawet czasem zdarza mu się osiąść na laurach i nic więcej z projektem nie zrobić (mimo, że wewnętrznie wie, co potrzebuje tam jeszcze poprawić, żeby cel zrealizować na takim poziomie, aby on sam był zadowolony).

 

Kowalskiemu zdarzają się też sytuacje odwrotne: wie, że w obszarze Y nie ma sobie nic do zarzucenia, realizuje projekt ponad poprzeczkę, utożsamia się z nim, wybiega w przyszłość sprawdzając, jak duży sukces dla organizacji (i też dla niego) jest z tym projektem związany, rozwiązuje pojawiające się po drodze problemy i wartko zmierza do celu. Jednak z perspektywy jego przełożonego (który ma informacje o projekcie Y od osób trzecich), Kowalski się nie sprawdza, a projekt będzie kosztował organizację za dużo; dla przełożonego ryzyko z tym projektem związane jest nieakceptowalne, bo szanse na powodzenie są marne… Kowalski wie, ze ma silne dane, by pokazać, że rzeczywistość wygląda inaczej, jednak, kiedy tylko przełożony zaczyna go pytać o projekt i postępy, to Kowalski się stresuje. Czuje, że nawalił. Myśli sobie: „nie jestem idealny, ale najgorsze, że góra się o tym dowie”. Zaczyna gorączkowo główkować, jak wyjść z opałów obronną ręką i zapomina o racjonalnych danych, które pokazują jego pracę i widoczny na horyzoncie sukces. Mimo, że w obszarze projektu Y Kowalski robi wszystko OK, to zaczyna myśleć, że musi naprawić sytuację i zrobić coś jeszcze (tylko co?), żeby zasłużyć na zaufanie, a nawet żeby je odbudować (bo sam fakt, że przełożony wypytuje i ocenia znaczy dla Kowalskiego, że się nie sprawdza i że na jego autorytecie są rysy).

czyżyk

Dzielę się wiedzą i doświadczeniem, bo pamiętam moment, kiedy po kilkunastu latach intensywnej pracy rozwojowej życie pokazało mi że tę olbrzymią pracę "transformacyjną", jaką zrobiłam, mogę sobie między bajki włożyć... Pamiętam frustrację, kiedy każdy atom mnie wrzeszczał, że chce zmiany, ale narzędzia okazywały się niewystarczające (a miałam ich na wtedy już całe mnóstwo). Tak trafiłam na Life Flow. Dziś się nim z Tobą dzielę, bo po sobie i Ludziach, z którymi pracuję, wiem, że warto :) Jeśli moja wiedza pomoże Tobie lub komuś innemu uniknąć takiego testu, jaki ja przeszłam, to choćby sama ta świadomość powoduje, że promienieję :D Ty też się ze mną podziel :D Napisz mi poniżej, co myślisz o tym artykule :) Co Ci pokazał? Jak Cię zaskoczył (a może wcale nie...)? Co było w nim dla Ciebie najbardziej ciekawe? Twój komentarz jest dla mnie istotny :D