2

sznury energetyczne, czyli toksyka w relacjach pod lupą

MECHANIZM  POWSTAWANIA  SZNURÓW

 

Nienormalnym i niezdrowym, ale za to nagminnym zjawiskiem (u ponad 90% ludzi) jest występowanie w ich komórkach macierzystych równocześnie borga, jak i nici traumy. Z tego powodu sznury są takie częste… Niestety można ze świecą szukać osób, których one nie dotyczą lub nie dotyczyły (bo na szczęście coraz więcej osób podejmuje decyzję o uwolnieniu się od nich).

 

 

Kiedy grzybnia borga przerasta omnipotentną komórkę macierzystą, to część jej strzępek przerasta także obszar, w którym znajduje się ta i owa nić traumy biograficznej (to te nici traumy, które powstały na skutek naszych indywidualnych doświadczeń podczas naszego życia od samych jego początków). Każda z takich nici zawiera w sobie zapis tonu emocjonalnego, przekonań i / lub decyzji, a także historię wydarzeń z życia, w których ta trauma się uaktywniła. Borg jest z częścią tych nici połączony…

 

 

Jeśli przeczytasz wcześniejsze informacje na temat borga, to dowiesz się, że ma on kolektywną świadomość, komunikuje się ze sobą niczym nadajnik i odbiornik, a także przerasta omnipotentne komórki macierzyste bardzo wielu ludzi. Ma też swój cel, by kolonizować nowe terytoria (kolejnych ludzi), a do tego potrzebuje doprowadzić albo do rozlewu krwi, albo do kontaktów seksualnych. Teraz wystarczy dodać dwa do dwóch…

 

 

Przykładowo: u Malinowskiego borg przerasta m.in. nić traumy „jestem słaby”, a u Iksińskiego traumę „ma być po mojemu”. Malinowski spotyka się z Iksińskim. Ich borgi ze sobą gadają i aktywują jednocześnie współuzależnione traumy Malinowskiego i Iksińskiego. Po „sznurze energetycznym”, który jest nie mniej, nie więcej, falą komunikacyjną pomiędzy jednym i drugim borgiem (pomiędzy nadajnikiem i odbiornikiem) wędrują komunikaty: „rób, co mówię, palancie” oraz „błagam, tylko mnie nie bij”. Przy takich podprogowo odbieranych komunikatach oraz silnie zaktywowanych traumach Malinowski z Iksińskim zaczynają grać ze sobą w kata i ofiarę, a im dłużej trwa ta interakcja, tym bardziej się w tym nakręcają. Prawdopodobieństwo rękoczynów wzrasta. Borg jest przeszczęśliwy. Tymczasem tak Malinowski, jak i Iksiński mają przechlapane: wciąż poddenerwowani, na wciąż zaktywizowanych programach traum, pałający do siebie coraz czystszą nienawiścią, w notorycznym stresie… 

 

 

czyżyk

Dzielę się wiedzą i doświadczeniem, bo pamiętam moment, kiedy po kilkunastu latach intensywnej pracy rozwojowej życie pokazało mi że tę olbrzymią pracę "transformacyjną", jaką zrobiłam, mogę sobie między bajki włożyć... Pamiętam frustrację, kiedy każdy atom mnie wrzeszczał, że chce zmiany, ale narzędzia okazywały się niewystarczające (a miałam ich na wtedy już całe mnóstwo). Tak trafiłam na Life Flow. Dziś się nim z Tobą dzielę, bo po sobie i Ludziach, z którymi pracuję, wiem, że warto :) Jeśli moja wiedza pomoże Tobie lub komuś innemu uniknąć takiego testu, jaki ja przeszłam, to choćby sama ta świadomość powoduje, że promienieję :D Ty też się ze mną podziel :D Napisz mi poniżej, co myślisz o tym artykule :) Co Ci pokazał? Jak Cię zaskoczył (a może wcale nie...)? Co było w nim dla Ciebie najbardziej ciekawe? Twój komentarz jest dla mnie istotny :D

2 Comments

  1. metoda radykalnego wybaczania,hooponopono , ustawienia herlingerowskie….wszystkie mówią o tym samym

Comments are closed.