Monika Czyżewska

Jesteś w najlepszym dla Ciebie miejscu, jeśli kiedykolwiek zadawałeś sobie pytania typu:

 

  • „Jak mam pokonać lęk i przygnębienie?
  • „Jak uwolnić się od tego, co nie pozwala mi w pełni rozwinąć skrzydeł?”
  • „Jak mogę stać się lepszym Rodzicem, Partnerem, Przyjacielem, CZŁOWIEKIEM?”
  • „Jak pokonać wewnętrzne blokady, by odnieść w życiu sukces?”
  • „Jak uzdrowić w sobie programy, obciążenia, traumy, wzorce i skrypty zachowań (zarówno te odziedziczone z rodu, jak i te, które przylgnęły do mnie w trakcie mojego życia)?”
  • „Jak być bardziej w sobie oraz w tu i teraz; z większym spokojem i harmonią w głowie i sercu?”
  • „Jak odzyskać swoją MOC?”
  • „Jak trwale i zdrowo sięgnąć po szczytowe stany świadomości oraz umiejętności szczytowe?”

 

Swoją drogą, skoro zadawałeś sobie wcześniej te pytania, to warto, żebyś dołączył do newslettera Zdrowej Pełni. Czyżyk (tj. Monika Czyżewska) zdradza w nim wiele narzędzi, podpowiedzi i porad, które niosą rozwiązanie dla Twoich dylematów – albo wprost dadzą Ci odpowiedź na powyższe pytania, albo łatwiej pozwolą Ci ją znaleźć. Więc dlaczego nie miałbyś sięgnąć po tak dużą garść darmowego DOBRA?

 

Czego możesz się spodziewać na tej stronie?

Osobiście wierzę, że w dzisiejszych czasach mądry Człowiek sięga po rozwiązania, które pomagają mu w pełni odzyskać swoją MOC. Sięga po sposoby, które zdejmują z niego bariery i obciążenia; uzdrawiają destrukcyjne programy, dzięki czemu po prostu może cieszyć się życiem. Może też pełniej i zdrowiej sięgać po to, do czego woła go jego wnętrze – jego Zdrowa Pełnia 🙂 Może się na każdym kroku spełniać 😀

 

Pytanie tylko, jak to zrobić? Jak wybrać drogę i znaleźć rozwiązania, kiedy w tym samym czasie trzeba ogarniać rzeczywistość, wyrabiać się w pracy, gonić za terminami, dawać przykład dzieciom i jeszcze w tym wszystkim nie zwariować… Codzienność wielu z nas wyklucza możliwość pełnego zanurzenia się w najnowszych badaniach. Większość z nas nie ma czasu, by przeznaczyć go na testowanie różnych rozwiązań i wybranie tych najskuteczniejszych, najzdrowszych i najpełniej działających… Niektórzy w związku z tym idą za głosem intuicji i odnajdują swoją ścieżkę, a inni niestety wpadają w szpony tzw. „ekspertów” i „domorosłych uzdrowicieli”…

 

Jeśli przywiodła Cię tu intuicja, lub masz złe doświadczenie z tzw. „ekspertami rozwoju osobistego lub duchowego”, to dobrze trafiłeś. Zapisz się do newslettera, a dostaniesz regularną dawkę wiedzy i sposoby transformacji bazujące na najnowszej wiedzy z dziedziny psychologi subkomórkowej, biologii, psychosomatyki i kwantowego uzdrawiania (bazującego na odkryciach fizyki kwantowej).

 

W czasach, w których w końcu nauka spotyka się z mistyką i jedna tłumaczy drugą, otwierają się przed Tobą drzwi do możliwości, jakie jeszcze nigdy nie były dostępne dla naszej cywilizacji. Grzechem byłoby zaprzepaścić taką szansę, więc skorzystaj ze swojego dostępu do wiedzy:

 

 

Kim jest Czyżyk (znaczy: Monika Czyżewska 😉 )?

Spodziewałeś się mojego zdjęcia? Ja też 😉

Po czym, kiedy je tu zamieściłam, to zdałam sobie sprawę, że nie tak sama siebie obecnie widzę, jak to na zdjęciu wygląda… Widzę się tak, jak na obrazku obok – stwarzającą siebie i świat 🙂 To właśnie ja 🙂

W papierach mam: Monika Czyżewska, choć lubię i wolę, gdy mówią do mnie „czyżyk”.

Z wnętrza jestem aż Człowiekiem.

Z wykształcenia – psychologiem.

Z powołania – trenerem, coachem i terapeutą.

Z natury – poszukiwaczem i odkrywcą.

Z doświadczenia – handlowcem i menadżerem.

Z miłości i wyboru jestem mamą. Zwyczajną mamą, dwóch niezwyczajnych Chłopców 🙂

 

Jakiś czas temu usłyszałam o sobie, że co prawda brak mi piątej klepki, ale nadrabiam to szóstym zmysłem i im dłużej się temu przyglądam, tym łatwiej mi się pod tym podpisać 🙂

 

Od 2000 r intensywnie pracuję z Ludźmi pomagając im na różne sposoby. Przez kilkanaście lat pracowałam głównie w biznesie prowadząc szkolenia, konsultacje i procesy coachingowe. Współpracowałam zarówno z wielkimi organizacjami, jak i średnimi firmami, czy przedsiębiorstwami rodzinnymi. Towarzyszyłam w rozwoju handlowcom, trenerom wewnętrznym, menadżerom, pracownikom biurowym, zespołom produkcyjnym, czy zespołom jakości. Lata pracy coraz bardziej weryfikowały moje wyobrażenia o biznesie i za każdym razem prowadziły mnie do wniosku, że bez względu na wielkość firmy i tak najważniejszy jest Człowiek, bo stoi on za każdym procesem, który można zaobserwować i którego można w danej firmie dotknąć.

 

Przez lata cały czas poszerzałam swój warsztat zawodowy poznając nowe metody pracy rozwojowej. Co rusz odkrzykiwałam kolejne „eureka” myśląc, że w końcu znalazłam kamień filozoficzny, by po bezlitosnej, praktycznej weryfikacji uznać, że mam już całkiem ładną kolekcję kamieni, które przydają się na różne sytuacje i wciąż pozostaje do zagospodarowania obszar X, lub Y, w których to szukam dalej. W ten sposób – wiedziona ciekawością i pragmatyzmem – poszerzałam wachlarz narzędzi, jakimi pracowałam. Z zasady i zamiłowania byłam i jestem swoją pierwszą pacjentką w każdym procesie rozwojowym i w kontakcie z każdą nową metodą, której dotykam 🙂 To ma oczywiście swoje plusy i minusy, ale i tak lubię w ten sposób i tak wybieram 🙂

 

Od kilku lat znajduję swoje zawodowe spełnienie pracując poza biznesem. Pomagam Kowalskim, Malinowskim, czy Iksińskim, którzy do mnie przychodzą po zmianę w swoim życiu. Czasem dużą, czasem małą, ale zawsze dla nich ważną i wartościową. Przychodzą po zmianę, która ma dla nich znaczenie. Towarzyszę im w drodze, cieszę się tymi zmianami razem z nimi i tak odnajduję sens swojej pracy 🙂

 

Obecnie pomagam poprzez indywidualne sesje Life Flow, warsztaty podczas których Ludzie zyskują dostęp do stanów szczytowych, a także prowadzenie grup rozwojowych i Akademii Life Flow. Lubię to co robię 🙂

 

Na co dzień zwyczajnie cieszę się życiem – jem je łyżkami. I nie chodzi o to, że jem je dużymi łyżkami… wręcz przeciwnie. Smakuję życie małymi łyżkami, by móc nacieszyć się pełnym bukietem doznań 🙂 Odchodząc z biznesu wybrałam życie na powoli. Teraz łyżka po łyżce delektuję się, zauważam, oddycham i dobrze mi z tym 🙂

 

Zanurzam się także w domową edukację moich Szczęść ciesząc się jak dziecko każdym ich nowym odkryciem. Sama odkrywam przy tym nowe wszechświaty, o istnieniu których jeszcze do niedawno nie miałam pojęcia. Nigdy nie wiem, co odkryję dzisiaj i to jest fascynujące i uwodzące. Same odkrycia natomiast (zazwyczaj) przyprawiają o drżenie, a fakt, że mogę ich dokonywać z własnymi Dziećmi jest najlepszą nagrodą 🙂

 

W tym moim powolnym wędrowaniu przez kolejne dni, gotuję – robię to z miłością i wdzięcznością. Zazwyczaj eksperymentuję w kuchni przez co trudno mi odtworzyć w taki sam sposób daną potrawę. To co wychodzi spod moich palców raczej odzwierciedla mój wewnętrzny stan i w większości przypadków smakuje życiem… choć zdania są podzielone i zależą od tego, który z moich Synów się akurat wypowiada 😉 Ważne jest dla mnie, by jeść zdrowo, w harmonii z Naturą i z poszanowaniem życia w nas i życia dookoła.

 

Ciesząc się kolejnymi chwilami coraz lepiej poznaję rośliny. Uczę się je zapraszać nie tylko do naszej kuchni, ale także do tworzonych przeze mnie kosmetyków i środków czystości. Coraz śmielej sięgam po zioła ucząc się na co dzień wykorzystywać ich potencjał leczniczy. Ta moja współpraca z roślinami to dość nowy obszar… do tej pory myślałam, że nie mam tzw. „ręki do kwiatów”. Cóż… wciąż może mam nie najlepszą, jednak zauważam, że im więcej miłości wkładam w obcowanie z Naturą, tym bardziej rośliny mnie lubią 😉 Jestem ciekawa jak ta współpraca się będzie dalej rozwijać.

 

Wiele rzeczy, których na co dzień dotykam ma mniejszy lub większy, bezpośredni lub pośredni związek z tworzeniem. Kiedyś tworzyłam rozbudowane programy rozwojowe dla korporacji. Teraz tworzę atmosferę, ciepło, smaczny posiłek, szydełkowe czapki, świece pachnące latem, bajki z przesłaniem dla moich Szczęść itp. Im bardziej tworzę, tym bardziej wydłuża mi się lista tego, po co jeszcze w procesie tworzenia chcę sięgnąć – pewnie następnym razem będę mogła napisać, że szyję spódnice i sukienki, jakie podpowiada mi wyobraźnia, a jakich nie mogę znaleźć w sklepie 😉 Przy tym wszystkim poznaję właśnie filozofię „no waste”, by moje codzienne tworzenie było bardziej przyjazne Ziemi i nam wszystkim.

 

Jak jestem szczęśliwa – nucę i śpiewam (należę do tych ludzi, którym nawet muzyka w śpiewaniu nie przeszkadza). Z resztą to możesz samodzielnie zweryfikować, bo śpiewam często 🙂

 

Jeśli chcesz mieć ze mną częstszy kontakt i poznać mnie lepiej, to zapisz się do newslettera. Jestem wówczas bliżej Ciebie – na wyciągnięcie internetowego kabla 😉